ďťż
Strona główna
  Czy Jahwe jest ateistą? W co może wierzyć Wszechmocny?

Czy Jahwe jest ateistą? W co może wierzyć Wszechmocny?





Padre Antonio - 2007-08-14, godz. 14:38
Jak myślicie, czy JHWH przejawia cechy ateisty?
Nie wierzy w swojego stwórcę, nie wierzy w byty nadprzyrodzone (bo te za które my je uważamy są dla Niego normalne), nie widzi potrzeby oddawania komuś czczci, etc.

Idąc tym tokiem rozumowania, czy wg Was logicznym jest potępianie przez Najwyższego ludzi którzy zostali stworzeni na Jego obraz i podobieństwo będąc dzisiaj ateistami? :)





kjt - 2007-08-14, godz. 15:29
Twoje drugie zdanie jest tylko przypuszczeniem. na ten temat nic nie wiemy, bo jest nam to niepotrzebne. Natomiast w RP spotkasz, przynajmniej w duzych miastach, misjonarzy pewnego Koscioła, którego doktryna przyjmuje, że nasz Bóg ma swojego Boga :)




Padre Antonio - 2007-08-17, godz. 08:43

Twoje drugie zdanie jest tylko przypuszczeniem. na ten temat nic nie wiemy, bo jest nam to niepotrzebne. Natomiast w RP spotkasz, przynajmniej w duzych miastach, misjonarzy pewnego Koscioła, którego doktryna przyjmuje, że nasz Bóg ma swojego Boga :)

Drugie zdanie nie jest przypuszczeniem, Biblia wypowiada się w tej sprawie dosyć jednoznacznie i autoratywnie.




haael - 2007-08-17, godz. 08:46
Bój nie jest ateistą, bo wierzy w swoje własne istnienie i przestrzega Dekalogu :).





kjt - 2007-08-17, godz. 08:50

Drugie zdanie nie jest przypuszczeniem, Biblia wypowiada się w tej sprawie dosyć jednoznacznie i autoratywnie. Skoro fakty są przeciwko nam, tym gorzej dla faktów :lol:
Bój nie jest ateistą, bo wierzy w swoje własne istnienie i przestrzega Dekalogu :). A czym się różni wiara od wiedzy wg ciebie?
Użytkownik kjt edytował ten post 2007-08-17, godz. 08:50



Terebint - 2007-08-17, godz. 08:51
Padre, nie powiem, ale zaskoczyłeś mnie. Zresztą nie pierwszy raz. ;) Myślę, że to ciekawe pytanie.

Ja się zastanawiam czasami jeszcze nad czymś innym. Czy ten Bóg, który rządzi naszym wszechświatem ma nad sobą jeszcze kogoś potężniejszego? A jeśli faktycznie nie, to czy grożą mu symptomy choroby sierocej? Pytam, bo jesteśmy stworzeni na Jego podobieństwo. Wiadomo, co się dzieje z dziećmi wychowanymi bez rodziców, lub w rodzinach patologicznych.




haael - 2007-08-17, godz. 09:04

A czym się różni wiara od wiedzy wg ciebie?
Wiedza to wiara poparta dowodem. Ale w porządku, Bóg wie o swoim własnym istnieniu. O istnieniu Boga wiedzą (a nie wierzą) także święci, którzy już są w niebie, a ich chyba nie nazwiemy ateistami.




kjt - 2007-08-17, godz. 09:14

Bój nie jest ateistą, bo wierzy w swoje własne istnienie i przestrzega Dekalogu :).
To by oznaczało, że Bóg ma ojca i matkę, oraz swoich bliźnich :)




haael - 2007-08-17, godz. 09:19

To by oznaczało, że Bóg ma ojca i matkę, oraz swoich bliźnich
Owszem, Jezus ma ojca i matkę, a gdzieś w Biblii został nazwany bratem.




kjt - 2007-08-17, godz. 09:21

Owszem, Jezus ma ojca i matkę, a gdzieś w Biblii został nazwany bratem.
1:0 dla ciebie.




Terebint - 2007-08-17, godz. 09:50
Ale Jezus na ziemi był człowiekiem prawda?




Padre Antonio - 2007-08-17, godz. 10:58

Bój nie jest ateistą, bo wierzy w swoje własne istnienie i przestrzega Dekalogu :). Ja też wierzę/wiem o swoim istnieniu, przestrzegam przykazań oprócz tych aby czcić Jahwe swego. Tak samo jak Jahwe. Ja jestem ateistą, Jahwe też?
Owszem, Jezus ma ojca i matkę, a gdzieś w Biblii został nazwany bratem. Jezus nie miał ojca ziemskiego, a matka raczej też tylko z nazwy bo jej genów nie dziedziczył. Inaczej był by grzeszny. Idąc tym tropem rodzeństwo też miał takie "przyszywane" :D Czyli jednak kjt ma rację i to 1:0 dla niego.

Mi chodzi raczej o to, że Jahwe nie wierzy w inne byty nadprzyrodzone dla niego. Inaczej był by im podległy. Ciężko nawet powiedzieć czy powstał w wyniku jakieś ewolucji duchowej, skoro nikt go nie stworzył to może i nas też nikt nie "teges" ;)
Wszyscy zostańmy ateistami, to przecież takie boskie.
Użytkownik Padre Antonio edytował ten post 2007-08-17, godz. 11:00



Sebastian Andryszczak - 2007-08-17, godz. 11:04

Ja się zastanawiam czasami jeszcze nad czymś innym. Czy ten Bóg, który rządzi naszym wszechświatem ma nad sobą jeszcze kogoś potężniejszego? A jeśli faktycznie nie, to czy grożą mu symptomy choroby sierocej? Pytam, bo jesteśmy stworzeni na Jego podobieństwo. Wiadomo, co się dzieje z dziećmi wychowanymi bez rodziców, lub w rodzinach patologicznych. Trynitarianie wierzą, że każda Osoba Boska "od zawsze" miała towarzystwo dwóch pozostałych Osób i mogła je miłować. A więc samotność Boga mogą wykluczyć.




haael - 2007-08-17, godz. 12:49

Ale Jezus na ziemi był człowiekiem prawda?
Był jednocześnie Bogiem i człowiekiem.


Ja też wierzę/wiem o swoim istnieniu, przestrzegam przykazań oprócz tych aby czcić Jahwe swego. Tak samo jak Jahwe. Ja jestem ateistą, Jahwe też?
Ty wiesz o swoim istnieniu, ale nie jesteś Bogiem. Bóg wie o swoim istnieniu, ale jest Bogiem, zatem wie o istnieniu Boga. Ktoś, kto wie o istnieniu Boga (albo w nie wierzy), nie jest ateistą.


Jezus nie miał ojca ziemskiego, a matka raczej też tylko z nazwy bo jej genów nie dziedziczył. Inaczej był by grzeszny.
AAAAAAAAAaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!! Nieee!!! Nieeeeee!!!! Ratunku!!!!
To normalnie straszne, co wiara świadków Jehowy robi z mózgu. Od kiedy to geny są nośnikiem grzechu? Na którym chromosomie mamy grzech pierworodny, a na którym przeciw Duchowi Świętemu? Geny to kwas deoksyrybonukleinowy, grzech to złamanie prawa moralnego. Jedno z drugim nie ma nic wspólnego.
Nauka Świadków o genach jako nośnikach grzechu jest absurdalna. Padre, po sceptyku oczekiwałem czegoś więcej. Chyba, że to był żart, w takim wypadku masz u mnie piwo.




Sebastian Andryszczak - 2007-08-17, godz. 13:17
A ja mimo że nie jestem ŚJ, dopuszczam że geny mogą mieć coś wspólnego z grzechem.

Wg mojej wersji (podkreślam, że nie uważam się za papieża a swojej wersji za nieomylną) było tak:

Jahwe sześć dni 24 godzinnych stwarzał sobie świat i różne zwierzęta, na koniec odrębnym aktem stwórczym stworzył Adama, a potem Ewę. Ich oboje wyposażył w kod genetyczny zawierający nieznany zwierzętom dodatkowy mechanizm który gwarantował, że tyle samo komórek będzie obumierać co powstawać, przez co Adam z Ewą mieli nie umierać.

Mieli też być odporni na wszelkie choroby. A po grzechu pierworodnym za karę zabrał im ten gen i już.

W drugiej wersji, nieśmiertelność mogła być wynikiem braku jakiegoś genu, który obecnie zakłóca odradzanie się komórek i wywołuje starzenie. Wtedy po grzechu za karę dostali dodatkowy gen.

Cud narodzenia z dziewicy wyobrażam sobie od strony genetycznej w ten sposób że poczęcie Jezusa wyglądało podobnie do opisanego naukowo tzw. dzieworództwa, ale Jahwe musiał "recznie" pomajstrować przy kodzie genetycznym (bo inaczej Jezus byłby kobietą). A majstrując przy kodzie, przy okazji dodał ten nieobecny w przyrodzie od kilku tysięcy lat gen nieśmiertelności albo odjął gen śmiertelności.

To co napisałem powyżej jest tylko przypuszczeniem i nie stanowi przedmiotu nauczania doktrynalnego kościoła katolickiego.

Pisałem poważnie, a więc piwa stawiać mi nie musisz... :P
Użytkownik Sebastian Andryszczak edytował ten post 2007-08-17, godz. 13:21



Padre Antonio - 2007-08-17, godz. 13:22

Był jednocześnie Bogiem i człowiekiem.
Ty wiesz o swoim istnieniu, ale nie jesteś Bogiem. Bóg wie o swoim istnieniu, ale jest Bogiem, zatem wie o istnieniu Boga. Ktoś, kto wie o istnieniu Boga (albo w nie wierzy), nie jest ateistą.
AAAAAAAAAaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!! Nieee!!! Nieeeeee!!!! Ratunku!!!!
To normalnie straszne, co wiara świadków Jehowy robi z mózgu. Od kiedy to geny są nośnikiem grzechu? Na którym chromosomie mamy grzech pierworodny, a na którym przeciw Duchowi Świętemu? Geny to kwas deoksyrybonukleinowy, grzech to złamanie prawa moralnego. Jedno z drugim nie ma nic wspólnego.
Nauka Świadków o genach jako nośnikach grzechu jest absurdalna. Padre, po sceptyku oczekiwałem czegoś więcej. Chyba, że to był żart, w takim wypadku masz u mnie piwo.


Żart, żart bądź spokojny ;) A piwko to przy okazji, ja jedno Tobie a Ty mi.

Grzech to poprostu chybienie celu, tak? Takie jest znaczenie tego słowa? Osobiście nie sprawdzałem, ale tak mi zawsze mówiono.
Więc idąc tym tropem, wg mnie Jahwe jest ateistą, a na dodatek grzesznikiem (tzn, chybia celu) - chyba że Ziemia i świat w takim wydaniu była jego zamierzeniem ;)




Sebastian Andryszczak - 2007-08-17, godz. 13:31
PA, idąc Twoim tokiem rozumowania, Pol Pot, Stalin i Hitler też działali na podobieństwo Jahwe (zabijając tych ludzi którzy nie spełniali jakiegoś kryterium wymyślonego przez Pol Pota, Stalina czy Hitlera). To czy używali wody ognia czy czegoś innego, to tylko kwestia techniczna.




MYSZ - 2007-08-17, godz. 13:41
Chciałabym powiedzieć,że Bóg nie jest ateistą.ON wierzy w człowieka-stworzył go,ukochał i zawsze daje mu nową szansę.Czyż to nie jest wiara w człowieka?
Szkoda tylko,że my nazywając się wierzącymi,nie umiemy posługiwać się wiarą w życiu i tak rzadko szukamy JEGO woli dla naszego życia.W Biblii jest napisane:Czy Syn człowieczy,gdy przyjdzie,znajdzie wiarę na ziemi?




haael - 2007-08-17, godz. 13:41

Wg mojej wersji (podkreślam, że nie uważam się za papieża a swojej wersji za nieomylną) było tak
Czy wobec tego wszystkie zwierzęta są z natury grzeszne, bo nie posiadają odpowiedniego genu? Jak wygląda odpowiedzialność moralna bytów niematerialnych - aniołów i demonów? Mają jakiś swój odpowiednik kwasu DNA, warunkującego ich grzeszność bądź niewinność? Czy nasze dzisiejsze grzechy wpływają na informację genetyczną? Czy jeżeli grzeszę, jakiś gen się psuje a kiedy się spowiadam, ten sam gen się naprawia?

Mogę się zgodzić, że sensowny (co nie znaczy prawdziwy) jest pomysł, że Bóg zabrał nam jakieś geny za nieposłuszeństwo, ale grzech sam w sobie jest czymś kompletnie niezależnym od genomu. Moglibyśmy być grzeszni posiadając gen nieśmiertelności lub bezgrzeszni nie posiadając tego genu.

A tak nawiasem mówiąc, to programowana śmierć komórki (apoptoza) jest czymś zupełnie normalnym w rozwoju organizmu i nie jest przyczyną śmiertelności zwierząt. Śmiertelność jest spowodowana limitem pięćdziesięciu podziałów wynikającym ze skracania telomerów. Być może uda się nam kiedyś opanować ten mechanizm i uzyskać biologiczną nieśmiertelność. Co nie znaczy bezgrzeszność.


Żart, żart bądź spokojny wink.gif A piwko to przy okazji, ja jedno Tobie a Ty mi.
Oczywiście bezalkoholowe, bo jestem abstynentem.


Grzech to poprostu chybienie celu, tak? Takie jest znaczenie tego słowa? Osobiście nie sprawdzałem, ale tak mi zawsze mówiono.
Nie, to również jedna z dziwnych nauk Świadków. Chybienie niby jakiego celu? Grzech to złamanie prawa moralnego, albo - jeżeli wolisz - złamanie woli Boga. Można też używać zwrotu "zgrzeszyć przeciw komuś". Np. Jezus mówił o grzechu przeciw Duchowi Świętemu, a syn marnotrawny powiedział: "Zgrzeszyłem przeciw Bogu i przeciw tobie" (mowa była o jego ojcu). Można więc grzeszyć (łamać prawa moralne) przeciw różnym osobom. Ciekawe, o jaki "cel" miałoby chodzić - może syn marnotrawny miał na myśli "chciałem w ciebie trafić, ale chybiłem celu"?


Więc idąc tym tropem, wg mnie Jahwe jest ateistą, a na dodatek grzesznikiem (tzn, chybia celu) - chyba że Ziemia i świat w takim wydaniu była jego zamierzeniem
Dokładnie tak uważam - Ziemia w takim kształcie, jak teraz, była zamierzeniem Boga. Świat się Bogu udał. Człowiek zgrzeszył i przez to oddalił się od Boga, ale nie ma to nic wspólnego z fizyczno-biologicznymi właściwościami Ziemi. Świat jest dokładnie taki, jaki miał być. Wszystko, co stworzył Bóg, było dobre i nadal jest.




Padre Antonio - 2007-08-17, godz. 13:55

PA, idąc Twoim tokiem rozumowania, Pol Pot, Stalin i Hitler też działali na podobieństwo Jahwe (zabijając tych ludzi którzy nie spełniali jakiegoś kryterium wymyślonego przez Pol Pota, Stalina czy Hitlera). To czy używali wody ognia czy czegoś innego, to tylko kwestia techniczna. Tak. Ogólny schemat jest taki sam. Z ich punktu widzenia robili najlepiej. Z punktu widzenia ludzi których dotykały ich decyzje było to dramatem.Problem polega tylko na wielkości/mocy środków perswazji lub przymusu bezpośredniego. Jahwe jest w tym miejscu debeściakiem i bije ich wszystkich na głowę.Czytając biblię sam nie wiem dla kogo miał by dobrze robić Bóg. Dla ludzi czy dla siebie? Bo w końcu chodzi tu o to, żeby związać smoka i wrzucić do czeluści, a poźniej do jeziora ognia i siarki. Ludziki wychodza jakoś tak przy okazji i w sumie nigdy nie będą mieli pewności że "czapa" ich kiedyś nie dosięgnie; obojętnie w niebie czy na ziemi.
Nie, to również jedna z dziwnych nauk Świadków. Chybienie niby jakiego celu? Grzech to złamanie prawa moralnego, albo - jeżeli wolisz - złamanie woli Boga. Można też używać zwrotu "zgrzeszyć przeciw komuś". Np. Jezus mówił o grzechu przeciw Duchowi Świętemu, a syn marnotrawny powiedział: "Zgrzeszyłem przeciw Bogu i przeciw tobie" (mowa była o jego ojcu). Można więc grzeszyć (łamać prawa moralne) przeciw różnym osobom. Ciekawe, o jaki "cel" miałoby chodzić - może syn marnotrawny miał na myśli "chciałem w ciebie trafić, ale chybiłem celu"? Wiesz jakie jest znaczenie hebrajskiego słowa grzeszyć? O to mi chodziło, nie sądzę żeby ŚJ-wy ściemniali w tym zakresie, ale mogę być w błędzie :)
Dokładnie tak uważam - Ziemia w takim kształcie, jak teraz, była zamierzeniem Boga. Świat się Bogu udał. Człowiek zgrzeszył i przez to oddalił się od Boga, ale nie ma to nic wspólnego z fizyczno-biologicznymi właściwościami Ziemi. Świat jest dokładnie taki, jaki miał być. Wszystko, co stworzył Bóg, było dobre i nadal jest. To jaki był CEL Boga? Stworzenie człowieka który się od Niego oddali? Wydaje mi się, że taki potężny byt łamiący prawa logiki pownien mieć bardziej ambitne założenia. Osobiście też sądzę, że świat - w ogólnym tego słowa znaczeniu - jest wporzo. Ale ręki Boga się tu nie doszukuję, za dużo tu niedoróbek.




haael - 2007-08-17, godz. 14:12

Czytając biblię sam nie wiem dla kogo miał by dobrze robić Bóg. Dla ludzi czy dla siebie? Bo w końcu chodzi tu o to, żeby związać smoka i wrzucić do czeluści, a poźniej do jeziora ognia i siarki.
Bóg to raczej Alianci. Stoi po słusznej stronie. Łatwo Ci teraz potępiać Boga, ale gdybyś sam był żydowskim niewolnikiem w Egipcie, to inaczej byś na to patrzył. Czasy względnego pokoju niesłychanie rozdmuchały nasze oczekiwania. Właściwie nie wiadomo czego oczekujemy teraz od Boga. Przez większość historii jedyne, o czym marzyli ludzie, to mieć gdzie spać i co jeść. Bóg tyle zapewnił Izraelowi. Teraz nasze roszczenia znacznie wzrosły.


Wiesz jakie jest znaczenie hebrajskiego słowa grzeszyć?
Nie wiem. Ale wyprowadzanie jakichś dogmatów ze znaczenia tego słowa raczej donikąd nie prowadzi.


To jaki był CEL Boga? Stworzenie człowieka który się od Niego oddali? Wydaje mi się, że taki potężny byt łamiący prawa logiki pownien mieć bardziej ambitne założenia.
Celem było stworzenie człowieka, który ma możliwość się oddalić, ale zostaje przy Bogu z własnej woli. Bezmyślnego robota każdy umie zrobić. Cel zostanie ostztecznie osiągnięty po paruzji.


Osobiście też sądzę, że świat - w ogólnym tego słowa znaczeniu - jest wporzo. Ale ręki Boga się tu nie doszukuję, za dużo tu niedoróbek.
Tak samo uważa Administrator i Sebastian, ale ja twierdzę, że te "niedoróbki" są na stałe wpisane w świat i zostały wprowadzone celowo. To znaczy to nie jest tak, że Bóg najpierw obmyślił jakiś cudowny super świat a potem specjalnie go popsuł, tylko obecny niedoskonały świat jest właśnie tym cudownym superem.
Bóg, który chce mieć wszystko jak w zegarku, kojarzy mi się z Adolfem Hitlerem.




Padre Antonio - 2007-08-17, godz. 15:13
Nie wiesz jakie jest znaczenie hebrajskiego "grzeszyć" i zakładasz, że na tej podstawie tworzony jest czy tworzę jakiś dogmat?
Sam takie tworzysz odnośnie grzeszenia (bez znajomości znaczenia tego słowa) i zamierzenia Jahwe (które nie jest nigdzie opisane). Masz jakieś podstawy?

Nie rozumiem. Niekonsekwencja?

Jahwe jest takim swoistym Hitlerem, w swoim czasie ma nie być wielogłowego smoka, więc czynnik zła będzie wyeliminowany. To tak, żeby nie robić zbędnej ideologii. Z tym, że aryjczykami Jahwe byli bruneci z pejsami i wielkimi nochalami lubujący się w czosnku i baraninie.
Użytkownik Padre Antonio edytował ten post 2007-08-17, godz. 15:15




 Wštki
 : 'Małżeństwo' Jahwe
 : Ukrzyżowany Jahwe Zastępów - Syn, Ojciec i Duch ile osób "widzisz" na krzyżu?
 : Czy SJ usprawiedliwiaja klamstwo? Czy SJ moze klamac?
 : Co łączy słowa: Adam, Elohim, Adonai, Jahwe i Ehad jedno na obraz drugiego
 : Czy Bóg może włożyć skruchę w serce szatana? Czy szatan to bardziej zło, czy osoba?
 : Jacy ludzie/religie mogą się cieszyć uznaniem Boga Jahwe?
 : Świadkowie Jehowy - jak dużo wiedzą o historii kultu Jahwe
 : Rdz 10:9 przed Jahwe czy na przekór Jehowie?
 : Imię Jahwe, którego mamy wzywać
 : CZY SZATAN POMIESZAŁ SZYKI JAHWE?
  • Biblijny opis świata
  • 2012- KONIEC ŚWIATA! ;(
  • F1: Twarde ultimatum dla FIA Żaden zespół nie zgłosi się do mistrzostw świata F1 w 2010
  • [Geo] Mapa świata ...geography
  • tolkien w przekładach ;)
  • Najszybszy ford mondeo świata?
  • jakiej przekladni uzyc (MEW)
  • choroby współczesnego .świata
  •  . : : .
    Copyright (c) 2008 Rapidshare | Designed by Elegant WPT