ďťż
Strona główna
  Oceń procentowo poprawność nauk Świadków Jehowy

Oceń procentowo poprawność nauk Świadków Jehowy





Olo. - 2005-10-13, godz. 01:54
Jako że żadna z grup religijnych nie może sobie raczej rościć prawa do całkowitej nieomylności i poprawności głoszonych przez siebie nauk. A zarazem raczej nie można powiedzieć iż wszystko co ktoś głosi jest z góry fałszywe. Myślę że warto by zastanowić się tu nad wiarygodnością nauk głoszonych przez Organizację Świadków Jehowy. Sądzę więc, że ciekawą sprawą byłoby zorientowanie się w opinii osób odwiedzających to forum, w jakim procencie - ich zdaniem - poprawne są nauki Organizacji Świadków Jehowy. Dlatego zapraszam do głosowania, oraz w miarę chęci i możliwości do szczerych i obiektywnych wypowiedzi.

Pozdrawiam. :)





felix007 - 2005-10-13, godz. 06:45
Moja opinia o tej organizacji na pewno będzie się różnić od osób, które miały przyjemność być w tej sekcie i do dziś "nie wyleczyły się" całkowicie. Cała doktryna powstała na założeniu, że grupa samozwańców uważa siebie za przedstawicieli Boga na ziemi. Przywódcy sekty ogłosili, że Bóg przemawia za ich pośrednictwem do ludzi, a sami otrzymują informacje od Boga za pośrednictwem Ducha Świętego ( pisanego małą literą ), który ich zdaniem jest czymś w rodzaju prądu elektrycznego. Na podstawie stworzonych wylkiczeń ( niekoniecznie przez siebie, bo czasami pożyczonych od innych adwentystów ) określili kilka dat końca świata, powrotu Jezusa na ziemię ( niewidzialnego, ale wyczuwanego przez nich samych ), bitwy w niebie, zmartwychwstania biblijnych proroków i wybranych przez siebie pomazańców. Cała doktryna opiera się na zanegowaniu głównie doktryny Kościoła Powszechnego. Czyli musi być odwrotnie albo chociaż inaczej nazwane niż w KRK. Np. Papież - Prezes, kościół - sala królestwa, Wielkanoc - Pamiątka, starsi różnych stopni - księża, Chrzest - Symbol, Trójca Święta - nie ma trójcy, Dusza - nie ma duszy, itd. A Biblia w przekładzie nowego świata to po prostu zmiana takestu Bożego pod swoją doktrynę. Nawet nazwa świadkowie Jehowy została przyjęta głównie w celu wyróżnienia się ( można o tym przeczytać na oficjalnej stronie wydawnictwa ). Za kwestię związaną z krwią przywódcy sekty powinni odpowiedzieć karnie już tu i teraz na ziemi. Śmierć tysięcy ludzi tylko po to, aby rozwijała się amerykańska spółka akcyjna zajmująca się drukiem pisemek i książek jest grzechem śmiertelnym. Wiem, że większość osób odwiedzających to forum ( związanych w przeszłości z sj ) nie zgodzi się z moim zdaniem, ale dla mnie doktryna oparta na fałszywych proroctwach, zmianach światła, psychomanipulacji nie jest wiarygodna.




Machabeusz - 2005-10-13, godz. 11:17
Głosowałem 80-90 % ale zastrzegam, żę pod uwagę brałem teraźniejsze nauki WTS. Czyli pod uwagę nie brałem wszystkich niespełnionych proroctw, zmian w świetle (domy książąt, pokolenie 1914). Domyślam się że w pytaniu chodzi o teraźniejsze dogmaty i nauki. Dodam, że punktem odniesienia uczyniłem Biblię, a nie tradycję, dlatego nie zgodzę się z moim przedmówcą w wielu sprawach. Chociażby o Trójcy. Z PŚ można wywnioskować że Bogiem jest Jahwe, że Bogiem jest Jezus. Nie jest jednak możliwe bez przyjęcia dogmatów udowodnienie że Jezus=Jahwe, a stworzenie kombinacji Jezus=Jahwe=Duch Święty no jest patrząc z punktu widzenia Biblii nie możliwe.




Dementor - 2005-10-13, godz. 11:21
do wypowiedzi felixa porównawczej dołożyłbym: spowiedź=KS





mirek - 2005-10-13, godz. 12:49
Ja natomiast twierdzę, że na podstawie Biblii daje się udowodnić, iż Bóg objawił nam się w Trójcy Świętej, która ma wspólne imię Jahwe. Wynika to jednoznacznie z Biblii. Swiadkowie Jehowy natomiast uważają:

- Jezusa za zwykłego człowieka (a przecież jest samym Bogiem Jahwe),
- Ducha Świętego przyrównują do prądu elektrycznego, a przecieź to sam Jezus nazwał go Wspomożycielem,
- imię Jehowa jest dla nich najważniejsze, (dla pierwsych Chrześcijan było to imię Jezus),
- Wielka rzesza jest na ziemi, a biblia mówi wyraźnie, że w niebie
- Eucharystia raz w roku i to nie dla wszystkich, a przecież pierwsi Chrześcijanie czynili to przynajmniej raz na tydzień,
- że Jezus umarł na palu (a nie na krzyżu)
- głoszenie od domu do domu (nie po domach, jak robili naśladowcy Jezusa)
- zmartwychwstanie jako niewidzialne duszki, a przecież Biblia wyraźnie mówi, że zmartwychwstali będą mieli ciała
- Jerozolima została zburzona w 607 roku, a przecież było to w 586 r.p.n.e.

Mogłem jednak czegoś nie wymienić. Popieram natomiast Świadków jeżeli chodzi o

- brak kultu obrazów
- brak kultu maryjnego

Swoją drogą uważam, że dzisiaj najbliżej prawdy biblijnej są protestanci.




Dementor - 2005-10-13, godz. 13:55
mirku przynajmniej w kilku sprawach się mylisz:

wg. ŚJ:
1. Jezus nie był zwykłym czlowiekiem a Synem Bożym, pierwszym i NAJ stworzeniem Jehowy (za Jego pośrednictwem kierują ZAWSZE modlitwy do Jehowy - czy uważasz ze kierowali by modlitwy do Boga za pośrednictwem pierwszej, lepszej osoby z ulicy?)
2. Nie wiem skąd masz takie informacje - ale nigdy się nie spotkałem z tym żeby ŚJ porównywali Ducha Świętego do prądu elektrycznego... chyba że nadinterpretowujesz znaczenie słó: Czynna Moc Boża - ale to juz Twoja sprawa
3. Z tym zmartwychstaniem to też coś nie tak - w sensie jakie niewidzialne duszki? Powinieneś w tym punkcie rozwinąć informację czy chodzi Ci o Zmartwychwstałych kiedyś w przeszłości - czy o osoby, które będą żyć wiecznie w raju na ziemi (po Armagedonie)...

Nie odbieraj postu jako zarzut... chociaż i tak mam już przyklejoną tutaj etykietkę jako alergika na wszelaką krytykę pod adresem ŚJ ;) którą widać np. w poprzednim moim poście w tym temacie ;) - raczej mi chodzi o uściślenie Twojej wypowiedzi - by była bardziej obiektywna i zgodna ze stanem faktycznym.

Pzdr




mirek - 2005-10-13, godz. 16:38

1. Jezus nie był zwykłym czlowiekiem a Synem Bożym, pierwszym i NAJ stworzeniem Jehowy (za Jego pośrednictwem kierują ZAWSZE modlitwy do Jehowy - czy uważasz ze kierowali by modlitwy do Boga za pośrednictwem pierwszej, lepszej osoby z ulicy?)

Po pierwsze to Jezus nie jest stworzeniem, a po drugie, to biblia nie zabrania modlenia się do Jezusa. Tutaj kilka wątków na ten temat:

http://watchtower.or...p?showtopic=994

http://watchtower.or...?showtopic=1077

A to wątki, że Świadkowie Jehowy traktują Jezusa jako zwykłego człowieka i każdą jego rolę w procesie zbawienia chcą obniżyć:

http://watchtower.or...?showtopic=1067

http://watchtower.or...?showtopic=1070

http://watchtower.or...?showtopic=1071

http://watchtower.or...?showtopic=1072

http://watchtower.or...?showtopic=1066

http://watchtower.or...?showtopic=1061

http://watchtower.or...?showtopic=1084

http://watchtower.or...?showtopic=1096

http://watchtower.or...?showtopic=1093

Zapoznaj się proszę z tymi argumentami, a dopiero potem wychodź z pretensjami.


2. Nie wiem skąd masz takie informacje - ale nigdy się nie spotkałem z tym żeby ŚJ porównywali Ducha Świętego do prądu elektrycznego... chyba że nadinterpretowujesz znaczenie słó: Czynna Moc Boża - ale to juz Twoja sprawa

Pokaż mi najpierw gdzie w biblii jest napisane, że Duch Święty to czynna moc boża.


3. Z tym zmartwychstaniem to też coś nie tak - w sensie jakie niewidzialne duszki? Powinieneś w tym punkcie rozwinąć informację czy chodzi Ci o Zmartwychwstałych kiedyś w przeszłości - czy o osoby, które będą żyć wiecznie w raju na ziemi (po Armagedonie)...

Przeczytaj najpierw te wątki a potem pogadamy:

http://watchtower.or...?showtopic=1113

http://watchtower.or...?showtopic=1081

A w ogóle to nie dodałem punktu, że Straznica posługuje sie psychomanipulacją. Tutaj kilka wątków na ten temat:

http://watchtower.or...p?showtopic=990

http://watchtower.or...?showtopic=1000

http://watchtower.or...p?showtopic=997

http://watchtower.or...?showtopic=1020

Wyjaśnij mi Dementorku te fakty!




lantis - 2005-10-13, godz. 20:40

Nie jest jednak możliwe bez przyjęcia dogmatów udowodnienie że Jezus=Jahwe
Dlaczego nie?
Dwa przykłady z brzegu:
Ap 2:23 NS „A jej dzieci zabiję śmiertelną plagą, tak iż wszystkie zbory poznają, że ja jestem tym, który bada nerki i serca, i oddam każdemu z was według waszych uczynków.”
porównaj z:
Jr 11:20 NS „Lecz Jehowa Zastępów sądzi z prawością; bada nerki i serce. Obym zobaczył twoją pomstę na nich, tobie bowiem wyjawiłem swoją sprawę sądową.”
Jr 17:10 NS „Ja, Jehowa, badam serce, sprawdzam nerki, by każdemu oddać według jego dróg, według owocu jego postępków.”

Dementor:
2. Nie wiem skąd masz takie informacje - ale nigdy się nie spotkałem z tym żeby ŚJ porównywali Ducha Świętego do prądu elektrycznego...
"Można go poniekąd przyrównać do elektryczności, a więc siły, którą się wykorzystuje do wykonywania najróżniejszych zadań." ("Czy wierzyć w Trójcę?" s.20)

pzdr




Sebastian Andryszczak 0501346907 - 2005-10-13, godz. 21:12
nie wiem, jak wyliczyć procentowy udział nauk prawdziwych i fałszywych, ale dla równowagi, przytoczę szereg prawdziwych nauk głoszonych przez świadków Jehowy

1. Istnieje Stwórca, który stworzył wszystkie byty materialne i niematerialne
2. Stwórca jest Bogiem Osobowym
2. Biblia jest słowem Bozym
3. Jezus jest Zbawicielem i Mesjaszem,
4. Jezus został poczęty w łonie Maryi bez udziału mężczyzny
5. Chrześcijanie powinni się łączyć w większe grupy i wspólnie oddawać cześć Bogu
6. Należy poważnie traktować przykazania dot. moralności seksualnej (seks jest dozwolony tylko w małżeństwie, zakaz seksu przed ślubem i zakaz cudzołóstwa, potępienie wszelkich zboczeń), uczciwości, panowania nad sobą, itd.
7. Istnieje tylko jedna religia prawdziwa
8. Należy się modlić do Boga

myślę, że przytoczenie tych nauk sprawia, że nie można dać poniżej 20% prawdy, stąd daję 20-30%

nawiasem mówiąc, pkt 7, oznacza, że nie zgadzam się z fundamentalnym założeniem Olo, o rzekomym nieistnieniu religii całkowicie prawdziwej. Jest nią, wg mnie, katolicyzm, nie chcę jednak podejmować tego wątku, bo jest szeroki, rozbije się na dyskusje o Trójcy, piekle, prymacie, itd. Wyrażam jedynie swoją opinię, swoje przekonanie.

PS: dyskusję o Trójcy można kontynuować na forum do tego przeznaczonym.




Dementor - 2005-10-13, godz. 21:50
ojojoj mirku... nie z prestensjami... napisałem tak jak jest (było) przyjęte... nie będę polemizował skoro wiesz lepiej - dla upewnienia zapytałem ojca (Starszy Zboru) i mi odpowiedział na te pytania dokładnie tak jak napisałem - widocznie kichawy z niego Starszy skoro nie zweryfikował poglądów czy "nowego światła" skoro twierdzisz że jest inaczej. A może być też tak ze nie wszyscy dokładnie wiedzą jak jest w rzeczywistości - czyli ogólne i przyjęte założenia/wierzenia/nauki - jedno, a wykładnia WTSu drugie - niekoniecznie ropropagowana wśród szeregowych ŚJ, sądzę że nawet wśród wyższych rangą ŚJ też niekoniecznie.

Najbardziej bym chciał żeby te założenia zweryfikowała Tygrysek - z uwagi na fakt iż jeszcze nie dawno była pionierką - i pamięta na pewno i może oddać tak jak jest to odbierane i przekazywane.

Lantis: Broszura o Trójcy jest dość stara - pamiętam ją jeszcze za czasów mojej bytności w Organizacji... sądzę że nie koniecznie właściwie użyto takiego właśnie porówniania - bo odstępcy tacy jak ja, mirek, Ty i cała reszta ;) mogą teraz obśmiewać WTS, czy jak to nazwać - w każdym razie wydaje mi się że jednak (głosiciele, pionierzy itp.) - raczej nie używają tego porównania na codzień, nie padało ono również na zebraniach, zgromadzeniach itp. (pamiętałbym) natomiast określenie: Czynna Moc Boża padało na tyle często - że ja - osoba nie przykładająca uwagi do zgłębiania dogmatów WTSu i będąca już szmat czasu po za Organizacją - pamiętam to do tej pory.




Ma - 2005-10-14, godz. 07:31
Ja pamietam tyle, że tłumacząc jak to jest z czynna moca bożą przyrównywano ja do pradu elektrycznego, którego nie widac a jednak wprawia w ruch różne urzadzenia. Ma




Tygrysek - 2005-10-14, godz. 09:35
zgadzam sie z ma
aby cos lepiej zrozumiec poslugujemy sie przykladami np. mozna porownac moc boza do wiatru nie widzimy go a jednak wiemy ze istniej. a jesli chodzi o trojce hmm to na jezusa w czsie chrztu musial by spasc osoba jaby brac pod uwage ze duch swiety to osba nie zlego guza musiala by u nabic :D jezus wtedy otrzymal moc od Boga?
a jesli chodzi religje o trojcy to jej korzenie siegaja starego babilonu




Tygrysek - 2005-10-14, godz. 09:54
Jezus to pierworodne stworzenie boze zostal uczyniony jako pierwsze i jest najukochanszym synem bozym.Nie jest traktowany jako zwykly czlowiek, ale jako ktos wyjatkowy kto uczestniczył w stworzeniu, kto oddał swoje zycie za nas zgadzajac sie byc mniejszy od aniołow bedac tu na ziemi.....Nie zgadzma sie z opinnia ze jest pomijany w wierzeniach SJ.Przeciwnie duza role spelnia w zamierzeniu Bozym a dokładnie głowna.Jednak nie mozna go rownac ze swoim stworzycielem tak jak podaje dogmat trojcy ze wszystkie 3 oosby sa rowne, bo jak mozna glina moze byc wieksza od mistrza, przeciez on jest jej stworzycielem. Tak samo czlowiek nie moze byc rowny Bogu bo jest jego stworzeniem tak jak aniołowie i Jezus.
Reasumujac Jezus to jedno ze stworzen Bożych , ale iBardzo wazne Stworzenoie boze, gdyz nazwany jest jego synem pierworodnym:)




and - 2005-10-14, godz. 13:13
(Broszura o Trójcy jest dość stara )
a ja ją dostałe od sJ w tym roku to nie wiem czy jest jeszcze aktualna? jeśli mi ją wcisneli ....




lantis - 2005-10-14, godz. 15:17
Tygrysek:

Tak samo czlowiek nie moze byc rowny Bogu bo jest jego stworzeniem tak jak aniołowie i Jezus.
Tygrysku, wg nauki ŚJ Jehowa stworzył Jezusa, a Jezus "wszystko inne"[Kol 1:16, PNŚ dodaje "inne"], czyli człowieka, aniołów, ziemię i niebo. Tłumaczone było mi to przez ŚJ, w ten sposób, że porównywano ten proces do budowy świątyni Salomona.

Czy Jezus faktycznie stworzył te rzeczy na polecenie Jehowy?




mirek - 2005-10-14, godz. 15:30
A ja mam też takie pytanko: jeśli Jezus stworzył wszystko, a tak mówi biblia, to jak można mówić o jego początku, skoro nie było jeszcze czasu? Bo czas jest właściwością wszechświata, który dopiero Jezus stworzył. Jeżeli więc Jezus istnieje jak jeszcze nie ma czasu, to oczywiście nie może on mieć początku. Stąd też biblia słusznie nazywa go, iż jest początkiem i końcem, pierwszym i ostatnim.




Olo. - 2005-10-14, godz. 16:20
Czyli skoro przed powstaniem naszego wszechświata nie było czasu, to znaczy że nie było czasu gdy wszechświat nie istniał. A więc wszechświat istniał zawsze. Czy nie wydaje Ci się że to tylko spekulacje, a nie solidny argument z twojej strony. Skąd wiesz że czasu nie było? I czym jest czas? Czy nie wykraczasz poza swoje kompetencje? Już lepiej dalej kalkuj od innych argumenty antyświadkowe w dziale "PNS", bo w tym kopiowaniu i umieszczaniu tego w jednym wątku jesteś lepszy, niż w takich ponadpoznawczych spekulacjach. Mówię szczerze. ;)




henoh - 2005-10-14, godz. 17:32

A ja mam też takie pytanko: jeśli Jezus stworzył wszystko, a tak mówi biblia, to jak można mówić o jego początku, skoro nie było jeszcze czasu? Bo czas jest właściwością wszechświata, który dopiero Jezus stworzył. Jeżeli więc Jezus istnieje jak jeszcze nie ma czasu, to oczywiście nie może on mieć początku. Stąd też biblia słusznie nazywa go, iż jest początkiem i końcem, pierwszym i ostatnim.
Jeżeli ktoś ma początek, to wraz z tym początkiem, czas zaczyna istnieć. I tak jest z Jezusem. Tylko Jahweh, który jest bez początku, nie podlega czasowi.




mirek - 2005-10-14, godz. 17:38

Jeżeli ktoś ma początek, to wraz z tym początkiem, czas zaczyna istnieć. I tak jest z Jezusem. Tylko Jahweh, który jest bez początku, nie podlega czasowi.

Henoch, a to ciekawe co teraz powiedziałeś, bo również Bóg Ojciec nazwany jest w biblii początkiem i końcem, pierwszym i ostatnim. Jeżeli według ciebie frazę początek należy rozumieć, iż ktoś ma początek, to również frazę koniec powinno się rozumieć, że ktoś ma koniec. Ja raczej powiem, że te określenia oznaczają kogoś, kto panuje nad czasem i nie miał ani początku ani końca.




henoh - 2005-10-15, godz. 01:31


Jeżeli ktoś ma początek, to wraz z tym początkiem, czas zaczyna istnieć. I tak jest z Jezusem. Tylko Jahweh, który jest bez początku, nie podlega czasowi.

Henoch, a to ciekawe co teraz powiedziałeś, bo również Bóg Ojciec nazwany jest w biblii początkiem i końcem, pierwszym i ostatnim. Jeżeli według ciebie frazę początek należy rozumieć, iż ktoś ma początek, to również frazę koniec powinno się rozumieć, że ktoś ma koniec. Ja raczej powiem, że te określenia oznaczają kogoś, kto panuje nad czasem i nie miał ani początku ani końca.

Mirku
Słowa "alfa i omega, pierwszy i ostatni, początek i koniec" nie odnoszą się do czasu życia Ojca i Syna. Kontekst poszczególnych wersetów wskazuje, że chodzi tu o praprzyczynę istnienia i celu ostatecznego wszechrzeczy. Inaczej mówiąc, świat (ludzie, zwierzęta, przyroda) zostały stworzone przez Jahweh i Jezusa. To dzięki ich działaniu świat zaistniał (miał swój początek). Celem Boga jest to, by ludzie byli doskonali. Jednakże w wyniku zaistnienia grzechu na świecie, zamiar Boży został niejako zaprzepaszczony. Aby więc naprawić błąd popełniony przez ludzi, zostaje w życie wprowadzony plan Boga, mający na celu przywrócenie pierwotnego stanu. W tym planie główny udział mają osoby Jahweh i Jezusa, którzy jako pierwsi wcielają ten zamysł i oni także jako ostatni doprowadzają go do ostatecznego finału. To oni są głównymi postaciami, są najważniejszymi ogniwami w łańcuchu łączącym sytuację pierwotną i sytuację ostateczną świata, są alfą i omegą. I wreszcie dzięki nim to wszystko osiąga doskonałość, jaka istniała przed pojawieniem się grzechu (koniec planu Bożego).
Podsumowując powyższe, należy także zwrócić uwagę, że Ojciec, w stosunku do ludzkości, nic nie robi samoistnie, lecz tylko poprzez Syna, a także, iż Syn nie czyni nic od siebie, ale tylko to co jest wolą Ojca. To Jezus obecnie obejmuje władzę nad światem, ktorą przekazał mu Jahweh (Ten, który jest), to Jezus w przeszłości stworzył świat z polecenia Jahweh (Ten, który był) i wreszcie to Jezus w przyszłości, dzięki mocy Jahweh, spowoduje ostateczną klęskę wrogów Bożych i całkowicie uwolni świat od grzechu i śmierci (Ten, który przychodzi).

Chrystus jest nazwany początkiem stworzenia Bożego. To określenie może mieć podwójne znaczenie. Po pierwsze sugeruje, iż Syn Boży był tym, który dał początek każdemu stworzeniu, po drugie oznacza istotę, która została stworzona jako pierwsza. Drugi pogląd wydaje się być właściwszy. Gdyby rozumieć, że Jezus dał tylko początek stworzeniu, można odnieść wrażenie, iż się już nim nie interesuje. Jednakaże Jezus ma cały czas pieczę nad ludźmi, więc powyższy werset nie oddaje całkowitego sensu znaczenia i roli osoby Chrystusa. Natomiast drugi fragment wskazuje, że to Syn na samym początku został stworzony (zrodzony) przez Boga Ojca.
W wielu kręgach chrześcijan jest rozpowszechniony pogląd, że zrodzenie Syna przez Ojca oznacza odwieczne zrodzenie, które dokonuje się poza czasem. Jest to w połowie prawdą, bowiem odnosi się to tylko do Ojca, który jest bez początku, a więc czas dla niego nie istnieje. Zupełnie niezrozumiałe jest zastosowanie tego terminu do Syna Bożego. On w przeciwieństwie do Ojca, podlega czasowi, i co jeszcze ważne, Jezus miał swój początek. Słowo "zrodzić" oznacza wydać na świat, zapoczątkować, spowodować pojawienie się kogoś. Równie dobrze można tłumaczyć, że świat istnieje od zawsze, tylko dlatego, że dla Boga, który jest ponad czasem, tworzenie dokonuje się odwiecznie. Jednak nikt nie twierdzi, że świat jest bez początku.

Nie chciałbym w tym wątku ciągnąć tematu dotyczącego współistotności Syna względem Ojca (notabene słowo "współistotny" zostało zapożyczone z doktryny gnostycznej) i dlatego ograniczę się do oceny nauki Świadków Jehowy. Dałem 70-8 procent. Pominę inne nauki, które głosi Strażnica, ale moja ocena wynikła z tego, iż wydaje się, jakby Świadkowie nie rozumieli znaczenia Jezusa jako pośrednika między Bogiem, a człowiekiem. Dla nich Syn Boży pełni niejako rolę listonosza, który jest łącznikiem między dwiema stronami. Ja widzę osobę Chrystusa w znaczeniu negocjatora. Różnica jest taka, że listonosz nie wie co jest tematem korespodencji dostarczanej przez niego, a negocjator jest doskonale poinformowany o każdej zaistaniałej sytuacji. Dlatego też modlitwy kieruję głównie do Chrystusa i jestem pewien, że On je przekazuje do Ojca. Z tego co wiem, modlitwa do Jezusa jest zgorszeniem dla ŚJ. Oczywiście mogę się mylić, dlatego, że nie znam dokładnie ich nauki.
Pozdrawiam.




mirek - 2005-10-15, godz. 06:02

Słowo "zrodzić" oznacza wydać na świat, zapoczątkować, spowodować pojawienie się kogoś.
Właśnie, że słowo "stworzyć" ma takie znaczenie. Zrodzenie dziecka nie oznacza przecież danie mu życia, to poczęcie nadaje dziecku nowe życie. Przed zrodzeniem dziecko żyje, przed poczęciem nie. Jezus natomiast został zrodzony a nie stworzony, czy poczęty.




Henryk - 2005-10-15, godz. 07:53
[quote name='mirek' date='2005-10-15 08:02']
Jezus natomiast został zrodzony a nie stworzony, czy poczęty.
Strasznie „zagmatwane” to jest...
Ja, tak to rozumie...
Jezus, - jako Logos, Słowo, istniał przed założeniem świata.
Istniał jako Stworzenie Boże.

Ps. 2:7-8
7. Ogłoszę zarządzenie Pana: Rzekł do mnie: Synem moim jesteś, Dziś cię zrodziłem.
8. Proś mnie, a dam ci narody w dziedzictwo I krańce świata w posiadanie.
(BW)
Hebr. 5:5
5. Tak i Chrystus nie sam sobie nadał godność arcykapłana, lecz uczynił to Ten, który do niego powiedział: Jesteś moim Synem, Dzisiaj zrodziłem ciebie;
(BW)
Zrodzenie, Spłodzenie do natury Boskiej, Nieśmiertelnej – miało miejsce po złożeniu Okupu.
To „DZIŚ” nastąpiło po wzbudzeniu z grobu.
Do tego czasu, był natury, której śmierć była możliwą.




mirek - 2005-10-15, godz. 07:58
Henryku, przeczytaj uważnie proszę poniższe artykuły i dopiero potem podejmij polemikę:

http://www.trinitari...hp?artykulID=42

http://www.trinitari...hp?artykulID=43

http://www.trinitari...hp?artykulID=44

http://watchtower.or...?showtopic=1054

:) :P

P.S. Prosiłbym moderatorów aby posty związene z tym tematem przenieść może do innego wątku.




yogiii - 2005-10-15, godz. 09:40
1) Nie wiem po co ta ankieta. No właśnie jak ktoś ma takie założenia to potem łatwo mu się wątpi w cokolwiek.

2) Oj, Mirek Mirek, będzie Ci ciężko w życiu.




Olo. - 2005-10-15, godz. 10:41

Nie wiem po co ta ankieta. 
Ankieta nie dowodzi poprawności ani omylności nauk świadków Jehowy, bo sama w sobie nie posiada takiej mocy badawczej. Tylko naświetla nastawienie osób odwiedzających to forum. Uświadamia raczej że na wiele wypowiedzi na tym forum trzeba wziąć poprawkę, na nastawienie piszącego, które jak wykazuje ankieta może już z samego założenia być ekstremalne w jedną czy w drugą stronę.

Pozdrawiam. :)




lantis - 2005-10-15, godz. 10:55

2) Oj, Mirek Mirek, będzie Ci ciężko w życiu.
Nie no, to mnie rozwaliło - skąd Ty możesz o tym wiedzieć??? [od wróżki?]
No chyba, że Ty masz zamiar sprawić żeby Mirkowi było ciężko w życiu :) [podobnie jak Arturowi ;) ]

pzdr




yogiii - 2005-10-15, godz. 10:59
Olo, pytanie pozostaje nadal to samo - po co? Co to da? Ciekaw jestem jakby wypadła ankieta pt: "Jak blisko jesteś Boga?" - procentowo. Bardzo jestem ciekaw jakby wypadła takowa ankieta u forumowiczów.




Nimril - 2005-10-15, godz. 12:02
yogiii odnosze wrazenie ze masz problem ze zrozumieniem tekstu.
Olo juz odpowiedzial na twoje pytania - a nawet pogrubil istotny fragment - a Ty dalej zadajesz bezmyslne pytanie. Pytanie o to czy ktos woli lody truskawkowe czy smietankowe sprowadza sie do pozanania preferencji pewnej grupy spolecznej - a nie analigocznie do twojego toku rozumowania - do wyboru ktora firma robi lepsze lody.
Nie oceniamy tu poprawnosci nauk WTS ale jedynie pytamy o to jak ludzie postrzegaja ich poprawnosc. Co z tego ze ktos da 100% a ktos da 0 - jest to jedynie ich poglad i do takowego maja prawo.




jb - 2005-10-15, godz. 12:21
Proponuję, by może skoncentrować się tutaj na wyszczególnieniu, które nauki uznajemy za poprawne. Dalszą polemikę na temat konkretnych wierzeń świadków Jehowy można prowadzić w oddzielnych (istniejących już lub nowych) wątkach -w ten sposób zachowamy czytelność tematu. Do takiego rozwiązania zachęcam.




jb - 2005-10-15, godz. 12:58
Moja lista nauk, którym nie można odmówić poprawności, przypomina listę z postu Sebastiana Andryszczaka (mam tylko wątpliwości co do pozycji 7). Można do tego jeszcze dorzucić pogląd świadków na temat spirytyzmu oraz reinkarnacji, a także ich stosunek do zażywania narkotyków i palenia papierosów.




Sebastian Andryszczak 0501346907 - 2005-10-15, godz. 14:20
Uzupełnię listę prawdziwych nauk świadków Jehowy (poprawię numerację, bo miałem 2x pkt 2, ale zachowam pkt 7 aby było jasne, do czego odnosi się jb):

1. Istnieje Stwórca, który stworzył wszystkie byty materialne i niematerialne
2. Stwórca jest Bogiem Osobowym
3. Biblia jest słowem Bozym
4. Jezus jest Zbawicielem i Mesjaszem,
5. Jezus został poczęty w łonie Maryi bez udziału mężczyzny
6. Chrześcijanie powinni się łączyć w większe grupy i wspólnie oddawać cześć Bogu
7. Istnieje tylko jedna religia prawdziwa
8. Należy poważnie traktować przykazania dot. uczciwości, panowania nad sobą i moralności seksualnej (seks jest dozwolony tylko w małżeństwie, zakaz seksu przed ślubem i zakaz cudzołóstwa, potępienie wszelkich zboczeń),
9. należy unikać palenia tytoniu i zażywania narkotyków
10. potępienie spirytyzmu, horoskopów, wróżb i zabobonów
11. zanegowanie nauki o reinkarnacji
12. należy się modlić do Boga
13. Jezus zmartwychwstał
14. Stwórca interesuje się losem poszczególnych ludzi a nie tylko ludzkością jako całością
15. kobiety nie mogą piastować stanowisk w hierarchii kościelnej / organizacyjnej
16. nie państwo, ale głównie rodzice są odpowiedzialni za wychowanie dzieci
17. chrześcijańskie zasady moralne nie są równoważne innym systemom etycznym, ale są dużo lepsze
18. chrześcijanin powinien odmówić wykonania polecenia władz świeckich, jeśli jest ono niezgodne z jego sumieniem
19. chrześcijanin powinien uczciwie płacić podatki, niezależnie od tego, czy są one wydawane zgodnie z jego poglądami
20. nie należy żyć tylko dniem dzisiejszym ani utrzymywać się z żebractwa, trzeba pracować na utrzymanie swoje i swojej rodziny, ew. korzystać z wypracowanych wcześniej środków (oszczędności, renta, emerytura)
21. przykazania zostały dane dla naszego dobra i szczęścia, a nie po to, aby komplikować nam życie, dlatego ich przestrzeganie przynosi nam korzyści.




Terebint - 2005-11-07, godz. 09:34
Chciałbym ocenić procentowo poprawność nauk śJ, ale nie potrafię. Jest ich tyle, że bym musiał je wszystkie wypisać, a później zakreślić te, z którymi się zgadzam, a to robata, chyba na parę tygodni. :P
Oprócz głównych nauk strażnicy, które są raczej znane każdemu na tym forum jest wiele innych mniej znanych, lub o tematyce złożonej. Np. raportowanie godzin ze służby, z czym się nie zgadzam, jak i z formą głoszenia ewangelii, aczkolwiek same rozgłaszanie ewangelii jest jak najbardziej słuszne.

pzdr. :P




pawel r - 2005-11-07, godz. 18:08

7. Istnieje tylko jedna religia prawdziwa
Genialne ja się z tym też zgadzam :D

No jest pare spraw z którymi widocznie się zgadzamy :) Dobrze wiedzieć że jest ich tak wiele pośród tak bardzo wielu innych...




Terebint - 2005-11-12, godz. 13:59
Po głębszym zastanowieniu się dałem od 10 - 20%. Choć raczej ze wskazaniem bardziej ku dołowi. ;)

pzdr. :P




Kris - 2006-01-23, godz. 16:25
Nie da się ocenić procentowo prawdziwości nauk. można jednak przyjąc 0% a to dlatego że ŚJ tweirdza że tylko ich wiara jest prawdziwa gdyby tak nie twierdzili a i a np interpretacje proroctw były by oficjalnie tylko przypuszczeniami to mogloby to byc 99%. Jedyną prawdziwa religią jest wiara w Jezusa Chrystusa. Nie bedziemy "rozliczani" za przynalezność religijną, tylko za stopień wiary i dostosowywanie do niego naszych uczynkow(Rzym 14). Jeśli swiadek uwaza ze nie wolno mu przyjąc krwi a zrobi to, to jak myślicie popełni grzech czy nie? Ja myśle że tak. Nie wie że Bóg tego od niego nie wymaga ale swiadomie łamie zakaz jaki w jego mnimaniu istnieje. Więc tak samo może złamac zakaz istniejacy obiektywnie. Pamiętacie niewolnika który z powodu swojej niewiedzy ma otrzymać mało uderzen w przeciwienstwie do tego który swiadomie łamie prawo.
W jednej z ewangelii nie właczonej do kanonu jest opisane następujace wydarzenie(bardzo swobody cytat :D ):" Jezus idąc droga napotkał człowieka pracujacego w sabat i powiedział do niego: jeśli wiesz co czynisz to jesteś błogosławiony ale jeśli nie wiesz to jesteś zgubiony"




Olo. - 2006-02-07, godz. 09:10
Jak widać z powyższej ankiety skala oceny nauk Świadków Jehowy jest tak rozpięta, że ukazuje iż nie ma jednolitego zdania na ten temat w społeczeności odwiedzajacej to forum. Prawdę mówiąc tego należało się spodziewać. Ale to właśnie dowodzi jak potrafi być zawodny ludzki osąd. Zwłaszcza gdy w grę wchodzą emocje i osobiste odczucia. Przyjrzyjcie się jeszcze raz uważnie wynikom ankiety i osądźcie sami.

Pozdrawiam. :)




Nimril - 2006-02-07, godz. 12:55
uwazam ze bardziej 'wiarygodne' wyniki dalaby ankieta w ktorej glos oddac moglyby jedynie osoby 'zarejstrowane' na forum od paru miesiecy - inaczej na upartego w ciagu godziny mozna wyniki 'przekrecic'




MadHamish - 2006-02-21, godz. 10:19
Poniewaz dotarlam do sokratesowej madrosci, nie odwaze sie zaglosowac w tej sadzie... ;)

Pozdrawiam,
Mad :D




Profanka - 2006-02-24, godz. 21:36
Rety! Mad , czy już musisz mnie wyprzedzać w decyzjach ? Poprawność nauk ŚJ i ocena. :unsure: Ale według jakich kryteriów? Poczytałam sobie tutaj argumenty na rzecz sola scriptura i przeciw tej zasadzie. Zeby było śmieszniej każda ze stron używa tych samych wersetów swoich interpretacjach. W jaki sposób więc ocenić poprawność lub niepoprawność ??? :(




rafal66 - 2006-04-16, godz. 00:22
To jak działaja ŚJ niwech bedzie dla nas tylko informacja oni i tak zawsze beda stawiali sie ponad nami katolikami i w sumie maja racje, bo nawet znając na wyrywki pismo św sa lepsi od katolików co nie wiedza nic z pisma a juz sie o ty przekonałem nieraz gdy kolega z pracy mówi mi ze Bóg ma na imie Bóg, czyli cos w tym jest nieprawdaz ??




czarna20 - 2006-04-16, godz. 08:24
a ty masz na imię człowiek???jeżeli my mamy imię to On też




rafal66 - 2006-04-16, godz. 08:31
Czarnulko ale spytaj sie niekiedy u siebie w pracy czy w szkole czy twoich znajomych czy naprawdę cos wiedza z bibli i o bibli nie wiedza naprawdę juz to sam sprawdzałem a najlepszym pytaniem jest "jakim dniem tygodnia jest niedziela 1 czy 7 ?"
zobaczysz ze nie będa wiedzieli a jak juz to powiedza że 7 a jak naucza ksiądz w kosciele? wiadomo ze mówi ze witam was bracia i siostry w pierwszym dniu tygodnia.
i wszystko jasne :D
a ja wiem jak ma na imie Bóg :D




Tomasz O. - 2006-04-16, godz. 09:24
Bóg ma na imie ; Elohim, Bore, El Roi, Rachum, Szemajja, Elohe Kolam, Sabaoth, Adonai, Melek, Szofel, Goel, Szaddaj, Kadosz, Rofe, Roch, Abba, Jahwe. Każde imię ma znaczenie i kazde odnosi się do Boga.




czarna20 - 2006-04-16, godz. 13:31
widać że prawie nik tu nie czyta Biblii




Terebint - 2006-04-16, godz. 14:06
Taaaa, następna wyrocznia z Matrixa. Czy Ty i ten koleżka Grzesiek2 przybyliście z tej samej planety? Czy nasza planeta jest podobna da Waszej? Czy jesteście podobni do nas ludzi? Czy kosmos jest tak duży jak mówią? Czy wasza cywilizacja jest bardziej rozwinięta od naszej?




Grzesiek2 - 2006-04-16, godz. 17:45
Co do Terebint to dzięki za uznanie :)

A co do Krisa to hmmm... sam nie wiem, chrześcijanie w I wieku to byli CHRZEŚCIJANIE a nie rzymianie buddyści homoseksualiści itp. Tak samo w Izraelu więc z Biblii możaby rzecz że jest TYLKO JEDNA prawdziwa wiara (a raczej zorganizowana religia) ale to chyba temat na inny temat :) sam nie wiem.





 Wštki
 : czy istnieje prawda absolutna... czy swiadkowie ja znaja ,a moze inni religianci?
 : kłamstwo czy można postawić zarzut że świadkowie kłamali?
 : Jaki Kanon Biblii powinni mieć świadkowie?
 : Dlaczego świadkowie oszukują siebie? Otwieranie zamkniętego umysłu R.Watters
 : Szukam literatury Świadków na CD RAINBOW RUTHERFORDA I RUSSELA
 : "Szokujące, że u Świadków wybuchają afery z molestowaniem"
 : Poszukuję świadków (byłych lub obecnych) z Brzeska
 : Czyimi swiadkami mają być chrześcijanie? DZ.Apostolskie 1:8
 : Świadkowie stosują sztuczki z dziedziny socjotechniki
 : Jak świadkowie tłumaczą małe zagadki bibijne?
  • Szukam
  • szukam dobrej nagrywarki dvd pod interfejs ATA
  • Szukam Serva Nie Hamachi
  • Oryginalny CDA do K850i z ERY - poszukuję Jak w temacie - szukam oryginalnego CDA od ERY
  • program do tworzenia muzyki szukam ?
  • [Szukam]Programu
  • Szukam gry
  • biskupiec- szukam staĹźystki
  •  . : : .
    Copyright (c) 2008 Rapidshare | Designed by Elegant WPT