ďťż
Strona główna
  Teokratyczne Domy Starców

Teokratyczne Domy Starców





jb - 2006-10-07, godz. 22:14

Jah-Jireh Charity Homes – domy opieki przeznaczone wyłącznie dla ochrzczonych świadków Jehowy w podeszłym wieku. Pracownikami domów również są wyłącznie świadkowie Jehowy:

http://www.jah-jireh.org

http://jah-jireh.on.ca

Mieszkańcy mogą korzystać z wygodnych pomieszczeń wypoczynkowych oraz ogrodów.

Mają także do dyspozycji:
–salę przeznaczoną do teokratycznych spotkań, a wyposażoną dodatkowo w system odbioru dźwięku z pobliskiej Sali Królestwa,
–telewizyjne połączenie z Salą Królestwa (domy w Maryport i Blackpool),
–salony fryzjerskie (domy w Wigan, Blackpool i Leyland).

Wspomniane ośrodki zapewniają także opiekę pielęgniarską.






Terebint - 2006-10-08, godz. 06:10
Za darmo te domki starców? Pytam, bo jeśli tak to może przed 70 jednak wrócę do WTS, jak mi się w życiu nie powiedzie. :lol:




stamaim - 2006-10-08, godz. 06:39

Za darmo te domki starców? Pytam, bo jeśli tak to może przed 70 jednak wrócę do WTS, jak mi się w życiu nie powiedzie. :lol:

Trzeba płacić :) Normalnie, emeryturką. Wiem, bo miałem tam kiedyś w czasie wakacji pracować. No i przed wyjazdem sprawdzany jest Twój (pracownika) "stan duchowy" :)




Terebint - 2006-10-08, godz. 07:53

Trzeba płacić :) Normalnie, emeryturką. Wiem, bo miałem tam kiedyś w czasie wakacji pracować. No i przed wyjazdem sprawdzany jest Twój (pracownika) "stan duchowy" :)
Eeee, to lipa. :P






Sebastian Andryszczak - 2006-10-08, godz. 11:07
a jeśli ktoś zamiast pracować na swoją emeryturę był np. 40 lat pionierem specjalnym?
to go nie przyjmą, bo nie ma emerytury i nie ma z czego zapłacić?
czy też zrobią dla takiego weterana "wyjątek"?




jojo_goldap - 2006-10-08, godz. 19:04
Coś mi się wydaję, że nie zrobia wyjątku. Chyba oni są zabardzo kompromisowi. rzykladem może byc tu pewna pionierka specjalna z mojego miasta ma teraz już chyba z 80 lat i żeby nie ludzie to nie miała by na jedzenie zapomoga z Opieki Socjalnej nie wystarcza. A Towarzystwo, które przez 35 lat tak sie troszczyło o dwoja Pieonierkę Specjalną na starość zostawiła zupełnie samą.




jb - 2008-04-14, godz. 22:26
"Strażnica" z 15 kwietnia br. przypomina o utrzymywaniu kontaktów ze starszymi wiekiem współwyznawcami, którzy przebywają w domach opieki. Poniżej odnoszące się do "teokratycznych obowiązków" fragmenty artykułu "Odizolowani, ale nie zapomniani":



Gdy starsi wiekiem chrześcijanie przeprowadzają się do domu opieki, mogą znaleźć się na terenie zboru, którego nie znają. Dlatego zdarza się, że nie są regularnie odwiedzani przez miejscowych Świadków. Co więcej, w takim ośrodku znajdują się wśród ludzi, którzy nie podzielają ich wierzeń. Muszą wtedy stawiać czoła różnym wyzwaniom.

Na przykład w niektórych domach opieki organizuje się nabożeństwa. Jeden z opiekunów zauważył: „Bywało, że sędziwych Świadków przykutych do wózka inwalidzkiego, niezdolnych do wyrażenia swych życzeń, zawożono bez ich zgody na msze”. Ponadto w planie zajęć pensjonariuszy często uwzględnia się czyjeś urodziny albo obchody Bożego Narodzenia czy Wielkanocy. Niekiedy podawane są posiłki, na których spożywanie chrześcijaninowi nie pozwala sumienie (Dzieje 15:29). Regularnie odwiedzając naszych współwyznawców, możemy im pomóc radzić sobie z takimi kłopotliwymi sytuacjami.





W razie konieczności nadzorcy chętnie organizują praktyczną pomoc w różnych sprawach. O jednej z nich wspomina Robert: „Jeżeli sędziwi bracia i siostry są w stanie korzystać z zebrań, powinniśmy im to umożliwić”. Gdyby jednak nie mogli uczęszczać do Sali Królestwa, starsi poszukają innego rozwiązania. Siostra Jacqueline, mająca ponad 80 lat, cierpi na chorobę stawów, dlatego słucha zebrań przez telefon. Mówi: „Bardzo lubię korzystać z zebrań na żywo. Są dla mnie bezcenne!”

Jeśli jakiś chrześcijanin nie może słuchać zebrań przez telefon, starsi dopilnują, żeby były nagrywane. Ktoś, kto dostarcza takie nagrania, mógłby wykorzystać te okazje na miłe pogawędki.


Usługi umożliwiające udział w zebraniach za pośrednictem telefonu opisano w temacie "Tele Meeting Service".

W jednym z przypisów wspomniano także, w jaki sposób sekretarz zboru może dać dowód miłości:


Gdy sekretarz zboru dowie się, że jakiś współwyznawca przeniósł się do domu opieki na teren innego zboru, da dowód miłości, jeśli natychmiast powiadomi o tym tamtejszych starszych.




sebol - 2008-04-15, godz. 04:35
… i znowu piękne i słodkie rady ;-) … ale zastanawia mnie jedno ;-) jest dużo domów starców prowadzonych przez siostry zakonne. Czy SJ mogą zostać pensjonariuszami takich instytucji ?




Henryk - 2008-04-15, godz. 05:14

Czy SJ mogą zostać pensjonariuszami takich instytucji ?
Jeśli tylko zechcą...

Domy starców prowadzone przez siostrzyczki (lub inne kościoły) są w dużej części finansowane przez państwo.

Nie mogą kogoś nie przyjąć ze względu na przekonania.

Grozi to zablokowaniem dotacji.




sebol - 2008-04-15, godz. 06:24
dokładnie - siostrzyczki są z reguły jedynie kadrą zarządzającą lub pracowniczą;-)




jb - 2008-04-15, godz. 19:30

jest dużo domów starców prowadzonych przez siostry zakonne. Czy SJ mogą zostać pensjonariuszami takich instytucji ?
Świadkowie Jehowy mogą korzystać zarówno z leczenia w szpitalach, jak również z opieki w placówkach prowadzonych przez organizacje religijne. Jest to sprawa sumienia. Przy rozpatrywaniu tego tematu zwraca się uwagę, że najczęściej celem funkcjonowania takich miejsc nie jest jawne propagowanie religii fałszywej. Zatem w przypadku wnoszenia opłat w takich placówkach, świadek Jehowy może przyjąć, że są to opłaty za konkretne usługi, a nie środki bezpośrednio wspierające religię fałszywą.
Oficjalne zalecenia podpowiadają, że w kontaktach z personelem świadkowie Jehowy nie posługują się tytułami religijnymi, takimi jak "siostro" (przy zwracaniu się do zakonnicy) czy "ojcze" (przy zwracaniu się do księdza czy zakonnika).
Użytkownik jb edytował ten post 2008-04-15, godz. 20:55



sebol - 2008-04-15, godz. 20:07
pudło bedzie wtedy, gdy będzie mieć się alzheimera ;-) .. i czy wtedy bedzie obowiązywać reguła "sumienia"?


Oficjalne zalecenia podpowiadają, że w kontaktach z personelem świadkowie Jehowy nie posługują się tytułami religijnymi, takimi jak "siostro".. ;-) ;-) ;-)
Użytkownik sebol edytował ten post 2008-04-15, godz. 20:08



jb - 2008-04-15, godz. 20:24

pudło bedzie wtedy, gdy będzie mieć się alzheimera ;-) .. i czy wtedy bedzie obowiązywać reguła "sumienia"?
Wtedy będzie to kwestią sumienia dla tych osób, które będą decydowały w sprawie umieszczenia takiej osoby (czyli podopiecznego lub krewnego) w placówce. Jeżeli rodzina chorego/pensjonariusza nie należy do społeczności świadków Jehowy, to troskę o warunki opieki uwzględniające wierzenia sędziwego brata czy siostry powinien wykazać zbór.




sebol - 2008-04-15, godz. 20:38

troskę o warunki opieki uwzględniające wierzenia sędziwego brata czy siostry powinien wykazać zbór. ;-)




jb - 2008-04-15, godz. 22:04
Tutaj wspomniano o ŚJ w hospicjum prowadzonym przez księży pallotynów:


„W naszym hospicjum przebywała świadek Jehowy – wspomina ksiądz dyrektor. – Gdy do jej dwuosobowego pokoju wchodziłem z Komunią św., zawsze odwracała głowę. Nikt z nas nie usiłował jej nawracać, jak też wszystkich innych – niekatolików korzystających z gościny w naszym Domu Cierpienia. (źródło)




pojawiamsieiznikam - 2008-04-16, godz. 16:28
Ciekawe czy kobiety w takich domach starców mogą chodzić w spodniach.
Pewnie nie, bo spodnie to dzieło szatana:P




qwaz - 2008-07-29, godz. 11:03


Jah-Jireh Charity Homes – domy opieki przeznaczone wyłącznie dla ochrzczonych świadków Jehowy w podeszłym wieku. Pracownikami domów również są wyłącznie świadkowie Jehowy:

http://www.jah-jireh.org

http://jah-jireh.on.ca

Mieszkańcy mogą korzystać z wygodnych pomieszczeń wypoczynkowych oraz ogrodów.

Mają także do dyspozycji:
–salę przeznaczoną do teokratycznych spotkań, a wyposażoną dodatkowo w system odbioru dźwięku z pobliskiej Sali Królestwa,
–telewizyjne połączenie z Salą Królestwa (domy w Maryport i Blackpool),
–salony fryzjerskie (domy w Wigan, Blackpool i Leyland).

Wspomniane ośrodki zapewniają także opiekę pielęgniarską.


Czy już wiadomo komuś o Domach Spokojnej Starości dla ŚJ w Polsce?




qwerty - 2008-07-29, godz. 11:17
Temat dobry. Faktycznie Swiadkowie Jehowy powinni pomyslec o tym, aby przy Nadarzynie dobudoiwac budynek specjalnego przeznaczenia na dom strców. Wielu staruszków zniedołężniałych i już leżących, mogłoby się wspierać swoim towarzystwem, uczestniczyć w zebraniach..... No i mileiby opieke..... całodobową.
W chwili obecnej, jasne że w straznicach jest napisane jak to bracia troszczą się jedni o drugicch, ale w praktyce :) diametralnie inaczej to wygląda.
Nikt nie ma czasu i tacy staruszkowie nie mają na kogo liczyć, prócz zapracowanej najbliższej rodziny.
A faktem jest, że pobyt takiego staruszka wśród staruszków nie świadków, przyprawia go tylko o dodatkowe stresy. Ksiądz, święta itd......
Jednym słowem, świadkowie daliby wyraz miłości dla swoich współbraci organizaując takie domy.




qwaz - 2008-07-29, godz. 11:33

Temat dobry. Faktycznie Swiadkowie Jehowy powinni pomyslec o tym, aby przy Nadarzynie dobudoiwac budynek specjalnego przeznaczenia na dom strców. Wielu staruszków zniedołężniałych i już leżących, mogłoby się wspierać swoim towarzystwem, uczestniczyć w zebraniach..... No i mileiby opieke..... całodobową.
W chwili obecnej, jasne że w straznicach jest napisane jak to bracia troszczą się jedni o drugicch, ale w praktyce :) diametralnie inaczej to wygląda.
Nikt nie ma czasu i tacy staruszkowie nie mają na kogo liczyć, prócz zapracowanej najbliższej rodziny.
A faktem jest, że pobyt takiego staruszka wśród staruszków nie świadków, przyprawia go tylko o dodatkowe stresy. Ksiądz, święta itd......
Jednym słowem, świadkowie daliby wyraz miłości dla swoich współbraci organizaując takie domy.


Droga Qwerty
Ja poważnie pytam bo jak wiadomo na zachodzie istnieją i funkcjonują takie domy.
A być może kiedyś i mi sie przyda taki dom ;) można by miejsce zaklepać.
Użytkownik qwaz edytował ten post 2008-07-29, godz. 11:59



qwerty - 2008-07-29, godz. 12:27
ja poważnie mówiłam....




Matrix - 2008-07-29, godz. 15:56
Przecież wszyscy doskonale wiemy, że ŚJ swą przeolbrzymią „miłość braterską” przejawiają tylko w formie propagowania swojej teologii. Mam pomysł: wykorzystajmy lukę na naszym polskim rynku i otwórzmy pierwszy takowy dom starców, najlepiej gdzieś na terenie gminy Nadarzyn: sama ta nazwa-lokalizacja by była dobrym haczykiem marketingowym;)




Adelfos - 2008-07-29, godz. 18:14

Czy już wiadomo komuś o Domach Spokojnej Starości dla ŚJ w Polsce? Dłuuugo nie, a potem wcale... Prędzej "nieistniejący" Badacze Pisma Św. i "nadmieniani" Adwentyści DS rozbudują swoje placówki niż "prawdziwi wielbiciele" Jehowy postawią takową w Polsce.




qwerty - 2008-07-29, godz. 18:28
Ponoć w Polsce jest gdzieś na południu taki właśnie dom, jednak dostęp do niego mają tylko pionierzy i słudzy, czyli CI którzy całe życie spędzili w służbie dla Pana.




jb - 2008-08-20, godz. 17:56
Artykuł w nawiązaniu do tematu:

    l"Jehowa czule się troszczy o swych sędziwych sług", Strażnica (wydanie do studium) z 15 sierpnia 2008, mp3l





annawirkus@com.pl - 2009-04-12, godz. 22:59

a jeśli ktoś zamiast pracować na swoją emeryturę był np. 40 lat pionierem specjalnym?
to go nie przyjmą, bo nie ma emerytury i nie ma z czego zapłacić?
czy też zrobią dla takiego weterana "wyjątek"?

nie wypracowal emerytury,bo stawial sprawy krolestwa na 1 miejscu.Lecz sie zestarzal i spostrzegl,ze przeciez nie ma srodkow do zycia.Czy jemu pomoga bracia?Skadze!Namawiali:"idz glos a Jehowa zatroszczy sie o reszte".Imyslal,ze Armagedon przyjdzie napewno za jego zycia,tak jak mowili.I zostal juz stary,slaby,ani do sluzby sie nie nadaje,to ten to juz tam...jak mowia pozniej.Wiec zostawili go jak smiecia.To obraz starca,Swiadka Jehowy,ktory jest na porzadku dziennym.Ania.




andreaZZ - 2009-04-15, godz. 12:33
Obserwowałem takich "całożyciowych" pionierów w moim byłym zborze. Zawsze byli zdziwieni, gdy ktoś chciał im pomóc. Zawsze rozdmuchiwane na cały obwód były pojedyncze przypadki na pokaz. Takie inicjatywy to przecież strata czasu- lepiej go poświęcić na głoszenie, skoro koniec tak blisko. Gdy taki staruszek skona z braku opieki -żadna strata- Jehowa go wzbudzi z martwych w raju.............................................




Sebastian Andryszczak - 2009-04-15, godz. 14:09
parafrazując przypowieść o owcach i kozłach można zapytać co Pan Jezus powie członkom CK i innym osobom zarządzającym WTS, jak ich osądzi za to że wielu całożyciowych pionierów było głodnych a nie dano im jeść, było spragnionych a nie dano im pić...




Kasztanowa - 2009-04-15, godz. 15:09

parafrazując przypowieść o owcach i kozłach można zapytać co Pan Jezus powie członkom CK i innym osobom zarządzającym WTS, jak ich osądzi za to że wielu całożyciowych pionierów było głodnych a nie dano im jeść, było spragnionych a nie dano im pić...

A czy ci pionierzy są bracmi Chrystusa? :rolleyes:




Sebastian Andryszczak - 2009-04-15, godz. 16:21
każdy człowiek jest bratem Chrystusa




Kasztanowa - 2009-04-15, godz. 16:57

każdy człowiek jest bratem Chrystusa

Wg WTSu tylko 144000 są braćmi Chrystusa,więc za niedozywionych pionierów[jesli nie należa do ostatka]nikt nikogo nie pociagnie do odpowiedzialnosci :P




andreaZZ - 2009-04-16, godz. 08:42

Wg WTSu tylko 144000 są braćmi Chrystusa,więc za niedozywionych pionierów[jesli nie należa do ostatka]nikt nikogo nie pociagnie do odpowiedzialnosci :P

Dokładnie! To podludzie i stworzenia drugiej jakości...




qwaz - 2009-04-16, godz. 19:58

nie wypracowal emerytury,bo stawial sprawy krolestwa na 1 miejscu.Lecz sie zestarzal i spostrzegl,ze przeciez nie ma srodkow do zycia.Czy jemu pomoga bracia?Skadze!Namawiali:"idz glos a Jehowa zatroszczy sie o reszte".Imyslal,ze Armagedon przyjdzie napewno za jego zycia,tak jak mowili.I zostal juz stary,slaby,ani do sluzby sie nie nadaje,to ten to juz tam...jak mowia pozniej.Wiec zostawili go jak smiecia.To obraz starca,Swiadka Jehowy,ktory jest na porzadku dziennym.Ania.

Dlatego proponuję założyć taki prywatny dom.
Tylko problem z utrzymaniem , każdy kto ma odpowiedni wkład , tj. dom, majątek , akcje itp może to przekazać na taki Dom Starców i mieć zapewniony byt do końca swych dni.
A ci którzy się szczególnie wykazali to mogą mieć pewne względy.




Sebastian Andryszczak - 2009-04-16, godz. 22:52
uważam że powinno sie pomagać materialnie głównie tym osobom potrzebującym, które (z różnych względów) nie proszą o pomoc. Pomaganie proszącym jest stosunkowo łatwe, więc oni zapewne (tak myślę, może jestem w błędzie) uzyskają pomoc od pierwszej lub od tysiąc pierwszej osoby którą poproszą. Osoby nieproszące a potrzebujące trzeba samemu wyszukać i to jest trudniejsze. Ja lubię zadania bardziej ambitne od przeciętnej. I innych też do tego zachęcam.




andreaZZ - 2009-04-17, godz. 08:29
Wszystko zależy od ludzi jakich się ma szczęście lub nie spotkać w życiu. Ja będąc śJ więcej zyskałem niż straciłem mimo wszystko. Po powodzi w 1997 roku, gdy pewna matka z dziećmi straciła dom, cały nasz zbór złożył się na nowy dla tej rodziny. Niektórzy zostają śJ tylko dlatego, że najpierw otrzymali pomoc materialną i myśleli, że będą później mieli same korzyści. Gdy tak nie jest- odchodzą. Takich sytuacji w życiu też było sporo.




qwaz - 2009-04-17, godz. 16:59

Wszystko zależy od ludzi jakich się ma szczęście lub nie spotkać w życiu. Ja będąc śJ więcej zyskałem niż straciłem mimo wszystko. Po powodzi w 1997 roku, gdy pewna matka z dziećmi straciła dom, cały nasz zbór złożył się na nowy dla tej rodziny. Niektórzy zostają śJ tylko dlatego, że najpierw otrzymali pomoc materialną i myśleli, że będą później mieli same korzyści. Gdy tak nie jest- odchodzą. Takich sytuacji w życiu też było sporo.

i słusznie mówisz




Sebastian Andryszczak - 2009-04-17, godz. 18:33
nie spotkałem prawie nikogo kto byłby ŚJ dla korzyści materialnej.
Ta korzyść to niby jaka ma być? "Dulary"? :P




jb - 2009-04-17, godz. 22:38

nie spotkałem prawie nikogo kto byłby ŚJ dla korzyści materialnej.
Można spojrzeć na to w następujący sposób:

Jeżeli ktoś znalazł się w trudnej sytuacji materialnej i na jego drodze pojawili się świadkowie Jehowy, którzy wyciągnęli pomocną dłoń i uratowali go z opresji, to taka osoba z wdzięczności może zechcieć zainteresować się nauczaniem swoich dobroczyńców. W serdecznej atmosferze, wśród częstych przypomnień, jak to życie wraz ze spotkaniem głosicieli zmieniło się na lepsze, łatwo będzie się do tego nauczania przekonać. W takich okolicznościach dalsze zaangażowanie (decyzja o zostaniu ŚJ) może się także wiązać z wyraźną nadzieją na kolejne przejawy pomocy i wsparcia (również materialnego) oraz z pewnego rodzaju oczekiwaniem, że w Organizacji zawsze będzie można na kogoś liczyć (w razie czego ktoś coś dla nas załatwi albo przygarnie pod swój dach).

W podobnych historiach potrzeby materialne stanowią pierwszy plan. W tym kontekście akcent na potrzeby duchowe pojawia się nieco później. Wtedy troska (rzeczywista i pogłębiona lub wymuszona sytuacją i powierzchowna) o potrzeby duchowe (chęć duchowej przemiany, nawrócenia, zaangażowanie w badanie Biblii) zostaje wywołana jako pozytywna odpowiedź na uzyskaną wcześniej konkretną pomoc.




andreaZZ - 2009-04-18, godz. 09:22

nie spotkałem prawie nikogo kto byłby ŚJ dla korzyści materialnej.
Ta korzyść to niby jaka ma być? "Dulary"? :P


Pamiętam starszą niepełnosprawną i samotną kobietę z którą siostry prowadziły studium. Przy okazji robiły też zakupy, sprzątały mieszkanie i przynosiły to, czego potrzebowała, a na co nie było ją stać. Po 2 latach pani ta przyjęła chrzest. Skończyło się studium i pomoc również - przynajmniej nie była tak często udzielana. Pani się wycofała i nie chciała, by ją zabierano na zebrania. Pewnego razu ze złością powiedziała siostrom: "Zapisałam się :P do was, bo mi pomagaliście!" Przynajmniej szczera była...




Sebastian Andryszczak - 2009-04-18, godz. 10:01
nie spotkałem się z takimi przypadkami, jak opisuje przedmówca.
wg mego doświadczenia, zazwyczaj takie osoby liczące na pomoc materialną były odsiewane/zniechęcane przed przyjęciem chrztu
nie zaprzeczam jednak, że takie przypadki mogą mieć miejsce i nie wypowiadam się czy są częste czy są rzadkością




andreaZZ - 2009-04-18, godz. 10:23

nie spotkałem się z takimi przypadkami, jak opisuje przedmówca.
wg mego doświadczenia, zazwyczaj takie osoby liczące na pomoc materialną były odsiewane/zniechęcane przed przyjęciem chrztu
nie zaprzeczam jednak, że takie przypadki mogą mieć miejsce i nie wypowiadam się czy są częste czy są rzadkością


Pisząc, że takich sytuacji było sporo- wziąłem pod uwagę również historie słyszane od innych na przestrzeni 17 lat mojego kontaktu ze zborem. Nie wszystkie byłem w stanie zweryfikować. Na własne oczy- wraz z opisanym- widziałem 2 przypadki. Nie sugeruję, że to się zdarza często, ale że takie przypadki również mają miejsce. Swego czasu dużo głosiłem na wsi, a tam ludzie często wprost się pytali, co by z tego mieli. Oczywiście zawsze im tłumaczyliśmy, jak jest naprawdę. Jeden pan na serio był skłonny "się zapisać" za telewizor kolorowy :P To mi utkwiło w pamięci.




jb - 2009-04-19, godz. 01:50
Nie oczekiwałam w tym temacie żadnego newsa, niemniej jednak na forum JWD jeden z użytkowników właśnie poinformował, że holenderski Dom Betel w Emmen wystosował list dotyczący organizowania wspomnianych tutaj "teokratycznych domów starców". Datowany na 14 kwietnia br. 2008 roku list jest kierowany do starszych zboru. W liście negatywnie odniesiono się do inicjatywy otwierania przez członków zboru domów przeznaczonych dla starszych braci i sióstr. Ponadto podano tam, że osoby, które taką inicjatywę podejmą, utracą wszystkie swoje przywileje w zborze.
--
temat na forum JWD: link

*edycja, chodzi o list z 2008 roku




Czesiek - 2009-04-19, godz. 04:44

Nie oczekiwałam w tym temacie żadnego newsa, niemniej jednak na forum JWD jeden z użytkowników właśnie poinformował, że holenderski Dom Betel w Emmen wystosował list dotyczący organizowania wspomnianych tutaj "teokratycznych domów starców". Datowany na 14 kwietnia br. list jest kierowany do starszych zboru. W liście negatywnie odniesiono się do inicjatywy otwierania przez członków zboru domów przeznaczonych dla starszych braci i sióstr. Ponadto podano tam, że osoby, które taką inicjatywę podejmą, utracą wszystkie swoje przywileje w zborze.
--
temat na forum JWD: link

Niezłe. Przypomina "Inny świat" Herlinga Grudzińskiego.




andreaZZ - 2009-04-19, godz. 09:40

Nie oczekiwałam w tym temacie żadnego newsa, niemniej jednak na forum JWD jeden z użytkowników właśnie poinformował, że holenderski Dom Betel w Emmen wystosował list dotyczący organizowania wspomnianych tutaj "teokratycznych domów starców". Datowany na 14 kwietnia br. list jest kierowany do starszych zboru. W liście negatywnie odniesiono się do inicjatywy otwierania przez członków zboru domów przeznaczonych dla starszych braci i sióstr. Ponadto podano tam, że osoby, które taką inicjatywę podejmą, utracą wszystkie swoje przywileje w zborze.
--
temat na forum JWD: link


Nieźle. Przynajmniej nie kryją się z tym, że zużyci głosiciele nadają się tylko do piachu. Gdyby takiego wapniaka można było gdzieś złomować za kasę... To kto wie.




byłaM - 2009-06-13, godz. 21:06
Wszystko jest takie śliczne na papierze i tak pięknie brzmi. Moja babcia od lat jest ŚJ, ale jakoś ledwie zipie i nie zauważyłam, żeby ktoś się nią interesował. Moja mama rzuciła pracę i się nią opiekuje, to wszystko.




and - 2009-06-14, godz. 17:21
W mojej znajomej rodzinie świadków (trzy pokolenia) są dwie najstarsze (94 i 93 lat) którymi opiekuje się exśJ z rodziny bo inni nie mają czasu.




rhundz - 2009-06-14, godz. 18:16

W mojej znajomej rodzinie świadków (trzy pokolenia) są dwie najstarsze (94 i 93 lat) którymi opiekuje się exśJ z rodziny bo inni nie mają czasu.

A jest jakis argument na brak czasu? Bo koniec juz tuz tuz? Bo skoro umra, to i tak koniec bedzie z nimi i klops? Albo wojny armageddonu i tak by nie przezyly?

Jaka tam jest wielka po prostu ...... ech :(




and - 2009-06-14, godz. 20:07
mogę tylko jeszcze dodać, że mając po dziewięćdziesiąt lat obie głosiły po domach, lecz ich opiekun kategorycznie zabronił.
Sytuacji rodzinnej nie będę opisywał, dodam tylko, jest podobnie jak w innych podobnych rodzinach. Mógłby to być przykład owocu jaki wydają świadkowie.




qwaz - 2009-12-03, godz. 07:00


Jah-Jireh Charity Homes – domy opieki przeznaczone wyłącznie dla ochrzczonych świadków Jehowy w podeszłym wieku. Pracownikami domów również są wyłącznie świadkowie Jehowy:

http://www.jah-jireh.org

http://jah-jireh.on.ca

Mieszkańcy mogą korzystać z wygodnych pomieszczeń wypoczynkowych oraz ogrodów.

Mają także do dyspozycji:
–salę przeznaczoną do teokratycznych spotkań, a wyposażoną dodatkowo w system odbioru dźwięku z pobliskiej Sali Królestwa,
–telewizyjne połączenie z Salą Królestwa (domy w Maryport i Blackpool),
–salony fryzjerskie (domy w Wigan, Blackpool i Leyland).

Wspomniane ośrodki zapewniają także opiekę pielęgniarską.


Z tego co wiem to nie wolno przekazywaĆ wideo tylko sam dźwięk.
Czy macie na to dowody, że w domach w Maryport i Blacpool jest telewizyjne połączenie z Salą Królestwa?
Jeżeli mają to nielegalnie i niezgodnie z wytycznymi CK.
Aktualna NSK ostrzega o zagrożeniach związanych z transmisją telefoniczną zebrań.
Tak więc system odbioru dźwięku z pobliskiej Sali Królestwa dom starców może posiadać ale nie wideotransmisję.




Profanka - 2009-12-05, godz. 17:45
Traktowanie osób jest problemem, który pozostawia się lokalnym zborom. Od jakości członków zboru od ich serca zależy los takich starszych osób. W tej sprawie akurat należy strzyc niewierzących krewnych wobec których dany głosiciel - wcześniej gdy był jeszcze sprawny - nie miał żadnych obowiązków. Liczyła się tylko rodzina duchowa. "No cóż, to tylko twój cielesny brat, a nie duchowy. Nie musisz przejmować sie jego opinią".
Za to kiedy głosiciel jest już niedołężny, wtedy okazuje się, że obowiązki wobec niego ma głównie cielesny brat, siostra, kuzyn, czy inny członek rodziny. I jest to zgodne ze statusem członka zboru. Jest on przecież głosicielem, a jak nie głosi...to klops!
Opieka nad starszymi członkami społeczności mogłaby obciązyć kosztami Organizację, a ona przecież nie będzie się zajmować przyzyiemnym praniem, myciem, czy karmieniem. Nawet werset na to wynaleziono stosowny...
Cóz uważam, że werset dotryczy innych okoliczności a Chrystus będzie rozliczać nas ( i Organizację również!)właśnie z tego jak - zgodnie z wymaganiem - pomagała potrzebującym.
Czy ktoś widział, żeby jakiś koncern wydawniczy zajmował się byłymi pracownikami?




qwaz - 2009-12-06, godz. 11:02
Kto mi sprawdzi który to dom opieki prowadzony przez Swiadków Jehowy?
Podaję adresy i telefony z Maryport:
http://www.ucareweca...-care-homes.php
Jak znałbym angielski to zapytałbym się czy to prawda , że w tym domu mają transmisję telewizyjną z pobliskiej Sali Królestwa.
Znalazłem jeszcze jedną stroną:
http://www.jah-jireh.org/
Może to są te domy opieki SJ?

Sorry, ale te strony podała już JB , a ja ponownie odkryłem Amerykę.

Na stronie podają:
"Live TV link to Kingdom Hall meetings"
to chyba znaczy "Na żywo połączenie TV do Sali Królestwa"
A jak jest w rzeczywistości?
Może tam rady CK są bardziej liberalne.
Użytkownik qwaz edytował ten post 2009-12-06, godz. 10:55



Sebastian Andryszczak - 2009-12-06, godz. 11:46

Gdyby takiego wapniaka można było gdzieś złomować za kasę... To kto wie. Przecież domy starców to właśnie "złomowanie za kasę" :P większość pensjonariuszy płaci w tym sensie, że przekazuje całość lub część emerytury. Aż dziw bierze że biznesmeni z brooklynu nie wyniuchali zysku z takowego przedsięwzięcia...




jb - 2010-01-09, godz. 17:35

A jak jest w rzeczywistości? Może tam rady CK są bardziej liberalne.
Możliwe. W przeszłości zdarzało mi się natrafiać w sieci na odnośniki do stron zapewniających transmisję zebrań z lokalnych, amerykańskich zborów.

Taka ciekawostka przy okazji: Anthony Morris III, członek Ciała Kierowniczego, miał 3 stycznia br. odwiedzić Brazylię. Wizyta miała związek z otwarciem nowej Sali. Już we wrześniu 2009 do tamtejszych zborów wystosowany został list na ten temat. W piśmie wspomniano między innymi o zapewnieniu wszystkim Salom Zgromadzeń w kraju satelitarnej transmisji z tego wydarzenia.




jb - 2010-01-12, godz. 15:15

Czy już wiadomo komuś o Domach Spokojnej Starości dla ŚJ w Polsce?

Informacja o takiej placówce w Bystrej: Dom Opieki Fundacji Sadyba


Ośrodek posiada własną Salę Królestwa i system audio-video pozwalający odbierać program zebrań w pokojach osobom obłożnie chorym.




and - 2010-01-12, godz. 19:11
FUNDACJA SADYBA





 Wštki
 : członkowie Ciała Kierowniczego okazują nieposłuszeństwo "niewolnikowi wiernemu i roztropnemu"? czy postępowanie CK ŚJ narusza porządek teokratyczny?
 : Kupię "Odnoś pożytek z teokratycznej szkoły służby kaznodziejskiej"
 : Jak WTS uczyło okłamywać innowierców Dla chwały Teokracji.
 : Poszukuję filmów teokratycznych na DVD po polsku
 : Teokratyczna kapela weselna :)
 : "Teokratyczne Wakacje" :]
 : Forum-prawda o swiecie
 : Tuszowanie słów w publikacjach fałszowanie swoich myśli.....
 : Książki Watchtower skany Jpg i inne
 : Ojciec większy niż Syn? Omówienie wersetu Jn 14:28 Dyskusja na temat Boskości Jezusa
  • Wyszukiwarka Forum...
  • Forum benchmark.pl WIE KTOS JAK SIE Z TEGO KORZYSTA ?? ? ? ?
  • forum dla Webmaster'ów
  • Strona w google
  • Strona się nie ładuje.
  • Niezalezne forum
  • Szukam ludzi na Forum o Half-Life
  • bicom forum
  •  . : : .
    Copyright (c) 2008 Rapidshare | Designed by Elegant WPT